Humor : O Nauczycielach
- Nauczycielka pyta chłopca: - Dlaczego znowu nie było Kamila na chemii? - Bo widzi pani, to taki proces chemiczny - wyparował. ~
- Czym się różni kura od ucznia? - Kura znosi jajko przez minutę, a uczeń szkołę przez kilka godzin dziennie. ~
- Pan profesor pyta: - Jak zrobić, aby jeżdżenie na rowerze było bezpieczne? Wtem Jaś powiedział: - To proste. Odkręcić te zboczone pedały. ~
- Zdenerwowany nauczyciel historii mówi do dyrektora szkoły: - Nie wytrzymam z tymi osłami z VIIa! Pytam ich, kto wziął Bastylię, a oni krzyczą, że to żaden z nich! - Niech się pan nie denerwuje - uspokaja dyrektor. - Może to rzeczywiście ktoś z innej klasy? ~
- W szkole pani pyta dzieci, czy znają jakieś zwierzę, którego nazwa zaczyna się na "sz". Zgłasza się Jaś: - Szczypawka! - To może na "d"? - Druga szczypawka! - Może chociaż na "cz" - pyta pani z nadzieją. - Czyżby jeszcze jedna szczypawka? ~
- Nauczyciel pyta Jasia: -Gdzie leży Kuba? -Kuba leży w domu na grypę! ~
- Tata pyta sie Michałka co robiliście w szkole na chemii? Michałek odpowiada: bawili¶my sie materialami wybuchowymi. A co jutro bedziecie robic w szkole? W jakiej szkole? ~
- Na lekcji plastyki dzieci rysują sporty zimowe. Nauczycielka podchodzi do ławki Adasia, siedzącego przed czystą kartką. - Adam, czemu nic nie narysowałeś? - Nieprawda, narysowałem Małysza! - Ale gdzie on jest? - Poleciał... ~
- Nauka to przyjemność, a ja nie mam czasu na przyjemności! ~
- Przed szkoła, dwuch wyrostkow: -Masz, pal. -Nie, ja nie pale. -No masz. -Nie no, naprawde... -No masz, bo nauczyciel poczuje od ciedie wódke ~
- W szkole pani kazała napisać zdanie o jednym ptaku. Jaś sie zgłasza:Pszyszedł tatuś do domu upity jak szpak. Pani:No Jasiu tak nie wolno, a ułóż mi zdanie z dwoma ptakami. Jasio:pszyszedł tatuś do domu upity jak szpak,w drzwiach wyciął orła. Pani:A z trzema? Jasio:Przyszedł tatuś do domu upity jak szpak w drzwiach wyciął orła i puścił pawia. Pani:a z pięcioma? Jasio:Proszę pani ja mogę odrazu ułożyć z sześcioma. Pani:Dobrze, ale wymyśl coś ładnego. Jasio:przyszedł tatuś do domu upity jak szpak , w drzwiach wyciął orła, puścił pawia aż mu poleciały dwa gile z nosa i dalej poszedł pić na sępa ~
- Lata zimnej wojny: Związek Radziecki: Szkolna klasówka: -Dzieci kto jest waszym największym autorytetem i dlaczego Lenin? ~
- Szkoła jest jak kibel: Chodzisz bo musisz ~
- Uwaga z dziennika szkolnego: Piotruś bawił się na lekcji drutem. ~
- Na pustym jescze placu budowy brygadzista staje przed robotnikami i mówi: -Panowie, budujemy solidnie, bez fuszerki, bez wynoszenia na lewo materiałów. Budujemy jak najlepiej bo budujemy dla siebie! -A co to będzie?-pyta robotnik -IZBA WYTRZE?WIEŃ ~
- - Co to jest lekcja? - Jest to dłuzszy okres potrzebny do przygotowania się do krótkiej przerwy ~
- Pani kazała dzieciom w klasie rozplanować kolory klasy oczywiście Jasiowi też. Pyta się Jasia -Jasiu jak bys pomalował klase? Jasiu muwi: tu bym pierdolnął zielony,tu bym pierdolnął czerwony a tu bym pierdolnął niebieski! Pani mówi Jasiu jak ty mówisz! Jutro przyjdziesz z tatą!!! Na zajutrz Jasiu przyszedł z tatą pani kazała powtórzyć Jasiowi co powiedział wczoraj Jasiu mówi: tu bym pierdolną zielony, tu bym pierdolnął czerwony a tu bym pierdolnął niebieski! A tata Jasia mówi HUJOWO to rozplanowałeś. ~
- Pani pyta Jasia: -Ile masz lat? -Nie wiem -Ile jest gwiazd na niebie? -Nie wiem -Jak twoj dziadek przechodził wojne swiatowa? -Nie wiem -Jak twoja babcia piecze ciasto? -Nie wiem Jaś idzie do domu i pyta sie mamy: Mamo,ile mam lat? -7 Idzie do taty: Tato,ile jest gwiazd na niebie? -Tego nikt nie wie Idzie do dziadka: Dziadku,Jak prechodziłes wojne swiatowa? -Z krwi i kosci Idzie do babci: Babciu,jak pieczesz ciasto? -Raz,Dwa,Trzy i gotowe Na drugi dzień idzie do szkoły: Pani pyta Jasia: -Ile masz lat? -Tego nikt nie wie Ile jest gwiazd na niebie? -7 Jak twoj dziadek przechodził wojne swiatowa? -Raz,dwa,trzy i gotowe - Jak twoja babcia piecze ciasto? - Z krwi i kosci. ~
- Jasiu pokazuje mamie zadanie domowe z j. polskiego: "Fczoraj bylem f szkole". Mama zdziwiona się zastanawia... nie wie czy dobrze czy źle więc idzie do męża i się pyta: "kochanie, czy to jest prawda?" Na to mąż: "Nie, przecież wczoraj była niedziela!" ~
- Szkoła ps nr 15 w KROŚNIE. Nasza szkoła óczy i wyhowóje. ~
Strona [1] 2